Bioliq czyli nowość z apteki.

Hej. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić opinią na temat dosyć mocno reklamowanego produktu mianowicie Bioliq Clean żel oczyszczający do mycia twarzy.
Pewnie tak jak ja zastanawialiście się oglądając reklamę czy znowu nas robią w przysłowiowego "balona" czy faktycznie produkt się sprawdza. Już niedługo się dowiecie co ja mam do powiedzenia na ten temat. 
Jednak zanim zacznę chciałabym najpierw przedstawić produkt.

Żel sprzedawany jest w tubach zawierających 125 ml. produktu, cena waha się od 14 zł. aż do 25 zł.
Pewnie zastanawiacie się jak wygląda używanie tego i czy w ogóle jest higieniczne ponieważ też się spotkałam z opiniami, że taka końcówka nie jest higieniczna.
Otóż samo używanie jest dosyć uciążliwe ponieważ wyciskamy produkt na szczoteczkę jednak jednocześnie ściskając tubkę zakręcamy ją żeby nie dostał się bród do środka produktu. Pewnie się zastanawiacie po co trzymać tubkę skoro można wycisnąć, puścić i zakręcić. Otóż dla mnie tak jest lepiej ponieważ dana ilość, którą sobie wycisnę cały czas się utrzymuje na szczoteczce a jeżeli bym puściła tubkę to część wróci do tuby (żel nie jest wodnisty ale i tak się "cofa").
Sama końcówka ma króciutkie i mięciutkie włoski.
Sam żel sprawuje się świetnie, nie mam do niego żadnych zastrzeżeń, pięknie pachnie, dobrze oczyszcza skórę nie napinając jej, ma odpowiednią konsystencję, oczywiście końcówka też się sprawuje świetnie ponieważ masuje dogłębnie naszą skórę twarzy.
Wracając jednak do higieniczności szczoteczki.
Czytałam na pewnym blogu, że pewna dziewczyna pisała o tym, że po kilku użyciach taka końcówka jest pełna bakterii itp. Muszę przyznać, że się z tym nie zgodzę, ponieważ jak za chwilę zobaczycie można "rozebrać" tubkę a właściwie jej końcówkę na części i dokładnie umyć po każdym użyciu a nawet zaryzykowałabym stwierdzenie, że można szczoteczkę wyparzyć ponieważ jak wiadomo silikon jest odporny na wysokie temperatury więc raz dziennie czy po prostu po kilku użyciach można by było ją wygotować.
Szczerze mówiąc to nie wyparzałam swojej ale po każdym użyciu dokładnie myję ją szarym mydłem ponieważ uważam, że jest to najlepszy środek myjący i wydaje mi się, że wystarczy taki zabieg by nie było na niej bakterii.
Jedyne co mnie denerwuje w całym produkcie to to, że nie jest on do końca przemyślany a w zasadzie jego opakowanie ponieważ ciężko jest umyć końcówkę a następnie ją wysuszyć. Dlaczego? Już wyjaśniam, chodzi o to, że w zakrętce nie ma żadnych dziurek, żeby woda mogła odparować. 
Moja ogólna opinia to:
Bardzo dobry produkt, ładnie pachnący, dobrze działający aczkolwiek opakowanie jest nie do końca przemyślane również ze względu tego, że np ciężko się dostać tą szczoteczką do okolic nosa jak i również ciężko trochę się myje trzymając całą tubkę produktu oczywiście nie zapominajmy o tym co napisałam kilka linijek wcześniej czyli o tym, że w zakrętce nie ma dziurek do odparowywania wody. Warto również pamiętać, że żel sprawdzi się również do cery wrażliwej co jest dla mnie bardzo dużym plusem ponieważ taką właśnie posiadam.
Cena: 
14-25 zł.
Ocena ogólna: 
7/10

Poniżej przedstawiam zdjęcia :)








A co Wy sądzicie o tym produkcie? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach :)

Pozdrawiam, M :)

Komentarze

Popularne posty